Jak to się zaczęło



Tak. Naprawdę. Serio. Może nie każda, ale zdecydowana większość. I jarają się nimi tak samo jak faceci.

A teraz, skoro udało mi się już przyciągnąć uwagę, może wyjaśnię, kim w ogóle jestem i po co to piszę. Wszystko zaczęło się ostatnio, kiedy przy piwie zostały poruszone najbardziej typowe dla babskich wyjść na piwo tematy. Seks, porno i faceci.

- I ja nie wiem, co jest romantycznego w całowaniu w deszczu. Woda kapie na twarz, wpada do oczu, a potem stoisz z rozmazanym makijażem.
- No, to jedna z tych rzeczy, które wyglądają dobrze tylko na filmach. Tak samo jak seks na plaży. Wszędzie jest piasek, wszystko od niego boli. Nic z romantyzmu, tylko życiowe rozczarowanie.
- Nic mi nie mów. To wcale nie są romantyczne rzeczy. Romantyczne to jest całowanie po pijaku Drag Queen w damskiej toalecie gey clubu.

Idąc dalej tym tokiem rozmowy stwierdziłyśmy, że jest wiele tak oczywistych rzeczy, o których nikt nie mówi na głos. Postanowiłyśmy więc, że powinnam o tym pisać, żeby pokazać światu nasz punkt widzenia.


 I zacząć od tego, że dziewczyny też oglądają porno